Pamiętacie jak było w 2007 roku? Od tamtej pory chłopaki za sobą nie przepadali. Po GP Abu Dhabi serdecznie się wyściskali. Czy to coś znaczy? Niby oboje ukończyli wyścig na 2 pierwszych miejscach, ale czy ich reakcja nie jest trochę dziwna? Lewis powiedział dla włoskiej telewizji Rai kilka słów, które mogą świadczyć o tym że już nie są z Nano wrogami: "Uwielbiam walczyć z Fernando, myślę że jest najmocniejszym kierowcą". Jak twierdzi włoski dziennik "La Stampa" obaj kierowcy połączyli siły przeciwko Vettelowi, by w sezonie 2012 odebrać mu tytuł. Czyli w dwóch słowach- cicha wojna w F1. Na dowód tych słów wyszukałam kilka zdjęć:
Sadzicie że to możliwe? Przyjaźń między nimi to trochę dziwnie brzmi. Jaka jest wasza opinia? Czy oni naprawdę spiskują?





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz